Powrót do sportu bez bólu. Jak operacja haluksa metodą MICA zmieniła codzienność naszego pacjenta

Powrót do sportu bez bólu. Jak operacja haluksa metodą MICA zmieniła codzienność naszego pacjenta

Nie każdy haluks jest duży i wyraźnie widoczny. Czasem deformacja jest subtelna ale to właśnie ona potrafi skutecznie wyłączyć z aktywnego życia. Coraz częściej decyzja o operacji nie wynika z estetyki, lecz z bólu i ograniczeń funkcjonalnych. Tak było w przypadku 46-letniego Tomasza – lekarza i pasjonata sportu, który zdecydował się na zabieg metodą MICA u dr. Mateusza Joba.

Niewielka deformacja, realne ograniczenia

Choć deformacja w przypadku pana Tomasz była niewielka i na pierwszy rzut oka niemal niezauważalna, problem narastał stopniowo. Ból pojawiał się przede wszystkim podczas treningów. Ćwiczenia takie jak wykroki, pompki czy dynamiczne ruchy obciążające przodostopie prowadziły do przeciążeń i nawracających stanów zapalnych.

Haluksy miałem na obu stopach. To kwestia genetyki – moja mama również się z nimi zmaga. U mnie nie chodziło o duże zniekształcenie. To był raczej łagodny stopień deformacji ale układ anatomiczny stopy sprawiał, że aktywność sportowa stawała się coraz trudniejsza – mówi Tomasz.

Mimo że problem dotyczył obu stóp, decyzja o operacji zapadła tylko w przypadku lewej. To właśnie ona dawała wyraźne objawy bólowe i ograniczała trening. Prawa stopa, choć również z niewielką deformacją, nie powodowała istotnych dolegliwości.

Zabieg został wykonany w grudniu 2024 roku metodą MICA (minimally invasive chevron and akin) przez dr. Mateusza Joba. Od operacji minął już ponad rok – czas wystarczający, by realnie ocenić efekty leczenia i powrót do pełnej aktywności.

Sport był codziennością. Ból – coraz częstszym gościem

Dla pana Tomasza aktywność fizyczna to nie epizod ale stały element życia. Trenuje regularnie – siłownia, ćwiczenia funkcjonalne, treningi fitness, elementy crossfitu. Ruch jest dla niego formą dbania o zdrowie, ale też sposobem na odreagowanie stresu.

Problem polegał na tym, że z czasem to właśnie podczas treningów ból stawał się najbardziej odczuwalny.

Wykroki, pompki, dynamiczne ćwiczenia, w których ciężar ciała opiera się na przodostopiu – wszystkie zaczęły sprawiać mi dyskomfort. Przy pompce czy kroku w tył cały nacisk koncentruje się na dużym palcu i stawie śródstopno-paliczkowym. U mnie ten staw był przeciążony i ustawiony koślawo. Pracował nieprawidłowo – wspomina.

Po intensywniejszych sesjach pojawiał się ból, czasem towarzyszył mu przewlekły stan zapalny. Z czasem niektóre ćwiczenia stały się po prostu niewykonalne.

To moment, w którym wielu aktywnych pacjentów zaczyna zadawać sobie pytanie: czy dalej „zaciskać zęby”, czy szukać rozwiązania?

Kiedy haluks przestaje być tylko defektem kosmetycznym

W końcu pan Tomasz zdecydował się na konsultację u dr. Mateusza Joba, specjalisty ortopedii i traumatologii narządu ruchu w Szpitalu na Klinach w Krakowie.

Jak podkreśla dr Job, haluksy to deformacja, która często daje objawy dopiero w wieku dorosłym – najczęściej między 20. a 40. rokiem życia. Samo odchylenie palucha nie jest jeszcze wskazaniem do operacji. Leczenie operacyjne rozważamy wtedy, gdy deformacji towarzyszy ból, stan zapalny albo trudności z doborem obuwia. Jeśli pacjent funkcjonuje bez dolegliwości, nie ma potrzeby interweniować chirurgicznie – wyjaśnia ortopeda.

W przypadku pana Tomasza to nie wygląd stopy był problemem. Deformacja była niewielka. Kluczowe były objawy – ból, przeciążenia i postępujące ograniczenie aktywności.

To właśnie one przesądziły o decyzji o operacji.

Rekonwalescencja i powrót do pracy

Operacja została przeprowadzona w grudniu 2024 roku. W praktyce wyłączyła pana Tomasza z pracy na około dwa tygodnie, choć – jak sam przyznaje – optymalny czas regeneracji powinien być nieco dłuższy.

Wróciłem do obowiązków po dwóch tygodniach, ale realnie trzy–cztery tygodnie przerwy to bezpieczniejszy wariant. Dużo zależy od charakteru pracy. Przy pracy biurowej powrót jest szybszy, przy zawodzie wymagającym długiego stania czy chodzenia trzeba dać sobie więcej czasu – podkreśla.

W pierwszym okresie po zabiegu poruszał się w specjalnym obuwiu pooperacyjnym, które odciąża przodostopie i umożliwia względnie normalne funkcjonowanie. Dzięki małoinwazyjnej metodzie MICA nie było potrzeby unieruchamiania stopy w gipsie.

Podczas operacji zastosowano tytanowe implanty stabilizujące, które utrzymują skorygowaną oś palucha. Jak zaznacza pan Tomasz, poza naturalnym bólem pozabiegowym nie odczuwa ich obecności. Dziś w ogóle ich nie czuję. Przy bardzo dużych przeciążeniach mam świadomość, że to nie jest już „fabrycznie nowa” stopa, ale w codziennym życiu nie ma to żadnego znaczenia – mówi.

Ponad rok po zabiegu może realnie ocenić efekt: brak bólu podczas treningów i możliwość wykonywania ćwiczeń, które wcześniej były problematyczne.

Powrót do treningów – bez bólu i bez ograniczeń

Najważniejsze dla pana Tomasza było jedno: możliwość powrotu do regularnej aktywności fizycznej. Proces ten przebiegał stopniowo i zgodnie z zaleceniami.

Zacząłem bardzo ostrożnie. Po około czterech miesiącach wróciłem do lekkich ćwiczeń, a po sześciu trenowałem już zdecydowanie intensywniej. Największa różnica? Brak bólu po wysiłku – podkreśla.

Przed operacją każdy mocniejszy trening kończył się przeciążeniem i stanem zapalnym w obrębie palucha. Charakterystyczne, kłujące dolegliwości pojawiały się niemal zawsze po ćwiczeniach obciążających przodostopie. Dziś może wykonywać pompki, wykroki czy dynamiczne elementy treningu funkcjonalnego bez tych objawów.

Dodatkowo profilaktycznie stosuje separatory palców oraz indywidualnie dobrane wkładki ortopedyczne. Ma kilka par, dopasowanych do różnych rodzajów obuwia i aktywności. To element świadomej profilaktyki. Chcę utrzymać efekt operacji jak najdłużej i nie dopuścić do przeciążeń – zaznacza.

Ponad rok po zabiegu może powiedzieć jedno: stopa nie ogranicza go w sporcie. I to był główny cel leczenia.

Czy druga stopa również wymaga operacji?

Wracamy do pytania, które naturalnie pojawia się po udanym zabiegu: czy zdecydowałby się na operację drugiej stopy?

Na dziś nie mam takiej potrzeby. Prawa stopa nie daje mi istotnych dolegliwości. Gdyby jednak wada zaczęła się pogłębiać i realnie ograniczać aktywność, wtedy rozważyłbym zabieg – mówi.

Podkreśla, że leczenie haluksów nie zawsze musi oznaczać operację. Wcześniejsze etapy deformacji często można skutecznie kontrolować poprzez ćwiczenia, fizjoterapię, indywidualne wkładki ortopedyczne czy odpowiednie obuwie. Sam korzysta z tych metod profilaktycznie.

To ma sens, zwłaszcza kiedy zmiany są niewielkie i nie powodują silnych dolegliwości. Ale w momencie, gdy ból zaczyna wpływać na codzienne funkcjonowanie i aktywność sportową, operacja staje się racjonalną opcją – zaznacza.

Nie estetyka, lecz komfort ruchu

Na koniec Tomasz jasno podsumowuje swoją decyzję:

Nie operowałem się z powodów estetycznych. Moje haluksy nie były bardzo widoczne. Zdecydowałem się na zabieg, bo chciałem trenować bez bólu. Dziś mogę powiedzieć, że operacja pozwoliła mi wrócić do aktywności w znacznie większym komforcie. I to była dla mnie najważniejsza zmiana.

To zdanie dobrze oddaje sens leczenia – nie chodzi wyłącznie o korekcję ustawienia palucha, lecz o przywrócenie swobody ruchu i jakości życia.

Potrzebujesz konsultacji? Napisz do nas!

Wypełnij poniższy formularz, skontaktuje się z Tobą Opiekun Pacjenta i ustali wszystkie szczegóły konsultacji z lekarzem.

Czytaj dalej

Aktywność zamiast czekania. Historia operacji palucha koślawego u 40-letniej lekarki weterynarii

Przez lata bagatelizowała pierwsze sygnały. Dyskomfort w butach, lekki ból po długim marszu, sporadyczne obrzęki w okolicy palucha. Jako lekarz weterynarii była przyzwyczajona do pracy w ruchu, a jako miłośniczka...

Haluksy. Od drobnej zmiany w jednym palcu do poważnych problemów z chodzeniem

To schorzenie często rozwija się powoli i przez długi czas nie powoduje silnego bólu, dlatego wiele osób ignoruje pierwsze objawy. Deformacja palucha koślawego z czasem jednak postępuje – wpływa na...

Operacja haluksów bez długiej rekonwalescencji? Metoda MICA w leczeniu palucha koślawego

Haluksy, czyli paluch koślawy, to problem, który dotyka coraz większą liczbę pacjentów – nie tylko ze względów estetycznych, ale przede wszystkim zdrowotnych. Ból stopy, trudności z chodzeniem, problemy z doborem...

Neuropatia uciskowa nerwu łokciowego – objawy, diagnostyka i leczenie. Neurochirurg wyjaśnia. 

Drętwienie palców, mrowienie w dłoni czy ból promieniujący wzdłuż przedramienia – wielu pacjentów początkowo bagatelizuje te objawy, sądząc, że to chwilowe przeciążenie albo efekt pracy przy komputerze. Tymczasem mogą one...

Napisz do nas