Czy na USG widać raka piersi? Dr Piotr Sołtysiak o tym, co naprawdę można zobaczyć w badaniu
„Czy to rak?” – to jedno z pierwszych pytań, jakie pojawia się, kiedy podczas samobadania albo badania obrazowego zostaje wykryta zmiana w piersi. USG potrafi powiedzieć o niej bardzo dużo. Pokazuje jej kształt, granice, położenie, strukturę, stosunek do otaczających tkanek, a w określonych sytuacjach także unaczynienie czy właściwości mechaniczne. Nie daje jednak odpowiedzi na każde pytanie.
Co zatem widzi lekarz podczas USG piersi? Czy rak ma charakterystyczny obraz? Dlaczego czasami potrzebna jest mammografia, innym razem rezonans, a jeszcze innym – biopsja? I czy prawidłowe USG oznacza, że możemy przestać się martwić? O diagnostyce zmian w piersiach rozmawiamy z dr Piotrem Sołtysiakiem z krakowskiego Szpitala na Klinach.
Panie Doktorze, czy na USG widać raka piersi?
To pytanie jest proste, ale odpowiedź już niekoniecznie.
W USG możemy zobaczyć zmianę, która ma cechy sugerujące proces złośliwy. Możemy też zobaczyć zmianę o obrazie typowym dla procesu łagodnego. Natomiast samo badanie ultrasonograficzne nie jest badaniem histopatologicznym. Nie oglądamy komórek pod mikroskopem.
Dlatego po USG mogę powiedzieć pacjentce: „ta zmiana wygląda łagodnie” albo przeciwnie: „ten obraz wymaga dalszej diagnostyki”. Nie powinienem natomiast na podstawie samego USG stawiać rozpoznania histopatologicznego. I to rozróżnienie jest bardzo ważne.
Co w takim razie sprawia, że patrząc na zmianę, zaczyna Pan podejrzewać nowotwór?
Nie istnieje jedna cecha, która mówi: „to jest rak”. Oceniamy cały zestaw elementów.
Patrzę na kształt zmiany, jej granice, orientację względem skóry, echogeniczność, strukturę wewnętrzną i zachowanie tkanek za zmianą. Oceniam również jej relację z otoczeniem. W określonych sytuacjach dodatkowych informacji może dostarczyć ocena unaczynienia czy elastografia.
Inaczej wygląda dobrze odgraniczona, owalna zmiana ułożona równolegle do skóry, a inaczej zmiana nieregularna, o nieostrych lub spikularnych granicach, zaburzająca architekturę otaczających tkanek. Ale medycyna nie działa według zasady, że jedna cecha oznacza zmianę łagodną, a druga złośliwą. Zawsze oceniamy obraz jako całość.
Czy doświadczenie lekarza wykonującego USG ma tutaj duże znaczenie?
Ogromne. USG jest badaniem dynamicznym i w dużej mierze zależnym od osoby, która je wykonuje. Lekarz nie dostaje jednego gotowego obrazu. Sam prowadzi głowicę, wybiera płaszczyzny, zmienia ustawienia aparatu, uciska tkankę, wraca do interesującego obszaru i porównuje go z otoczeniem oraz z drugą piersią. Czasami milimetry decydują o tym, czy zobaczymy istotny fragment zmiany. Dlatego dobre USG piersi to nie jest wykonanie kilku zdjęć. To proces poszukiwania i interpretacji.
Czy zdarza się, że rak wygląda w USG niegroźnie?
Tak. I właśnie dlatego trzeba uważać z bardzo kategorycznymi stwierdzeniami.
Nie wszystkie nowotwory mają podręcznikowy obraz. Niektóre mogą być dobrze odgraniczone, inne mogą przypominać zmiany łagodne. Z drugiej strony istnieją również zmiany łagodne, których obraz może wyglądać niepokojąco. Rolą diagnostyki obrazowej nie jest więc „zgadnięcie”, co znajduje się w piersi. Chodzi o ocenę prawdopodobieństwa i podjęcie właściwej decyzji: czy zmianę możemy obserwować, czy potrzebujemy dodatkowego badania, czy należy pobrać materiał do oceny histopatologicznej.
Skoro USG pokazuje tak dużo, po co właściwie mammografia?
Ponieważ te badania pokazują pierś w inny sposób i mają różne mocne strony. Mammografia pozostaje podstawowym badaniem stosowanym w populacyjnych programach przesiewowych raka piersi. Pozwala między innymi wykrywać bardzo drobne nieprawidłowości, w tym mikrozwapnienia, które mogą być niewidoczne w USG, a czasami są jednym z pierwszych sygnałów procesu nowotworowego. USG jest natomiast niezwykle wartościowe w ocenie zmian ogniskowych, szczególnie w piersiach o dużej zawartości tkanki gruczołowej. Pozwala odróżniać zmiany lite od płynowych, dokładnie oceniać ich morfologię i – co bardzo ważne – umożliwia przeprowadzenie biopsji pod kontrolą obrazu. Nie chodzi więc o wybór: USG albo mammografia. W diagnostyce piersi często najwięcej informacji uzyskujemy właśnie wtedy, gdy właściwie dobieramy i łączymy różne metody.
A jednak często słyszymy: „jestem młoda, więc robię tylko USG”. Czy wiek rzeczywiście decyduje o wyborze badania?
Wiek jest ważny, ale nie powinien być jedynym kryterium. U młodych kobiet tkanka gruczołowa jest zazwyczaj bardziej gęsta, dlatego USG jest bardzo przydatnym badaniem pierwszego wyboru w diagnostyce wielu objawów. Ale jeśli młoda kobieta ma niepokojącą zmianę, nie możemy powiedzieć: „ma Pani 35 lat, więc mammografii nie robimy”. Zakres diagnostyki zawsze powinien wynikać z konkretnej sytuacji klinicznej. Podobnie samo przekroczenie określonego wieku nie oznacza, że USG przestaje być potrzebne.
Co to właściwie znaczy, że kobieta ma „gęste piersi”?
To określenie radiologiczne. Chodzi o proporcję tkanki gruczołowej i włóknistej do tkanki tłuszczowej widoczną w mammografii. Gęsta pierś nie oznacza, że jest twarda w dotyku. Problem diagnostyczny polega na tym, że zarówno gęsta tkanka gruczołowa, jak i wiele zmian nowotworowych mogą być w mammografii widoczne jako obszary o zwiększonej gęstości. Można to porównać do szukania białego obiektu na jasnym tle. Dlatego u części kobiet potrzebujemy badań uzupełniających.
Czy takim badaniem powinno być USG?
Czasami tak, ale nie możemy automatycznie powiedzieć, że każda kobieta z gęstymi piersiami powinna zastąpić mammografię USG. U kobiet z ekstremalnie gęstą tkanką piersi coraz większą rolę odgrywa rezonans magnetyczny. Dobór badania powinien uwzględniać nie tylko gęstość piersi, ale również indywidualne ryzyko zachorowania. To dobry przykład pokazujący, jak diagnostyka raka piersi odchodzi od prostego schematu „jedno badanie dla wszystkich”.
Kiedy potrzebny jest rezonans magnetyczny piersi?
MRI jest niezwykle czułą metodą, ale to nie znaczy, że każda kobieta powinna profilaktycznie wykonywać rezonans. Ma konkretne wskazania. Jest bardzo ważny między innymi w badaniach kobiet z wysokim ryzykiem zachorowania na raka piersi, w tym części nosicielek patogennych wariantów genów związanych z rakiem piersi. Stosujemy go również w określonych sytuacjach diagnostycznych oraz do oceny rozległości już rozpoznanej choroby.
Rezonans może pokazać bardzo dużo, czasami również zmiany, które ostatecznie okazują się łagodne. Dlatego większa czułość nie oznacza automatycznie, że jest to najlepsze badanie dla każdej pacjentki.
Załóżmy jednak, że w USG znajduje Pan niepokojącą zmianę. Co dzieje się dalej?
Jeżeli obraz wskazuje na konieczność weryfikacji, wykonujemy biopsję. Jeśli zmiana jest dobrze widoczna w USG, możemy pod jego kontrolą precyzyjnie wprowadzić igłę i pobrać materiał dokładnie z interesującego nas obszaru. I w tym momencie przechodzimy od pytania: „jak ta zmiana wygląda?” do pytania: „z jakiej tkanki jest zbudowana?”. To dwa różne poziomy diagnostyki.
Czy biopsja gruboigłowa może rozsiać raka?
To jeden z mitów, który wciąż pojawia się w gabinecie.
Biopsja gruboigłowa jest standardowym elementem diagnostyki podejrzanych zmian piersi. Dzięki niej patolog może określić nie tylko, czy mamy do czynienia z nowotworem złośliwym, ale również jego typ oraz cechy biologiczne potrzebne do zaplanowania leczenia. Obawa przed „rozsianiem raka przez biopsję” nie powinna być powodem rezygnacji z diagnostyki.
Czy wynik biopsji zawsze kończy diagnostykę?
Nie zawsze. I to jest jedna z rzeczy, o których mówi się pacjentkom zdecydowanie za rzadko. Wynik histopatologiczny trzeba zestawić z tym, co widzieliśmy w badaniu obrazowym.
Wyobraźmy sobie zmianę, która w USG wygląda bardzo podejrzanie, a z biopsji otrzymujemy wynik opisujący zupełnie łagodną tkankę. Nie możemy automatycznie powiedzieć: „świetnie, wszystko jest dobrze”. Musimy zadać sobie pytanie: czy wynik biopsji rzeczywiście tłumaczy obraz, który widzieliśmy?
Czyli łagodny wynik biopsji nie zawsze oznacza koniec sprawy?
Dokładnie.
Jeżeli wynik histopatologiczny jest zgodny z obrazem – na przykład widzimy zmianę o cechach łagodnych i histopatologia potwierdza odpowiadające temu rozpoznanie – mamy spójną historię. Jeżeli natomiast obraz i histopatologia do siebie nie pasują, mówimy o niezgodności radiologiczno-patologicznej. Wtedy może być konieczne ponowne pobranie materiału, biopsja innego typu albo chirurgiczne usunięcie zmiany.
To niezwykle ważny element bezpieczeństwa diagnostyki. Nie wystarczy mieć wyniku biopsji. Trzeba jeszcze wiedzieć, czy pobraliśmy właściwy materiał z właściwego miejsca i czy wynik odpowiada temu, co widzimy.
Czy właśnie dlatego wcześniejsze badania piersi są tak ważne?
Tak. Stare badanie jest dla mnie często bardzo cenną informacją. Jeżeli widzę zmianę dzisiaj i mam możliwość porównania jej z obrazem sprzed roku, dwóch czy trzech lat, mogę ocenić jej dynamikę. Czy się pojawiła? Czy rośnie? Czy zmienił się jej kształt? Czy pozostaje stabilna? Dlatego zachęcam pacjentki, żeby nie traktowały wyników USG, mammografii czy rezonansu jako dokumentów, które po kilku miesiącach można wyrzucić. W diagnostyce obrazowej czas jest dodatkowym wymiarem badania.
A jeśli kobieta wyczuwa guzek, ale USG jest prawidłowe?
To sytuacja, której nie wolno bagatelizować. Jeżeli pacjentka wyraźnie wyczuwa nową zmianę, lekarz powinien zestawić objaw kliniczny z badaniem obrazowym. Czasem potrzebne będzie ponowne, celowane USG, mammografia, tomosynteza albo inna metoda. Prawidłowy wynik pojedynczego badania nie powinien zamykać diagnostyki, jeśli objaw pozostaje niewyjaśniony. W medycynie piersi bardzo ważna jest zgodność trzech elementów: tego, co zgłasza i co można stwierdzić u pacjentki, tego, co widzimy w obrazowaniu, oraz – jeżeli wykonano biopsję – tego, co widzi patolog.
Jakie objawy, poza guzkiem, powinny skłonić kobietę do zgłoszenia się do lekarza?
Na pewno nowa, utrzymująca się zmiana w piersi lub dole pachowym. Ale nie tylko. Niepokojące mogą być również nowe wciągnięcie skóry lub brodawki, zmiana kształtu piersi, miejscowe pogrubienie skóry, jej obrzęk, zmiany w obrębie brodawki czy patologiczna wydzielina. Nie chodzi o to, żeby każdą zmianę interpretować jako nowotwór. Większość objawów może mieć także łagodne przyczyny. Chodzi o coś innego: nowego, niewyjaśnionego objawu nie powinno się diagnozować samodzielnie.
Jak często zdrowa kobieta powinna robić USG piersi?
Nie jestem zwolennikiem odpowiedzi: „każda kobieta raz w roku”, bez poznania jej sytuacji. Inaczej planujemy badania u młodej kobiety bez obciążeń, inaczej u kobiety uczestniczącej w programie mammograficznym, inaczej przy bardzo gęstych piersiach, a jeszcze inaczej u pacjentki z istotnym wywiadem rodzinnym lub zwiększonym ryzykiem genetycznym. Współczesna diagnostyka piersi coraz bardziej zmierza w stronę oceny indywidualnego ryzyka. Najważniejsze jest więc nie to, żeby robić jak najwięcej badań, ale żeby wykonywać właściwe badanie, u właściwej pacjentki i we właściwym czasie.
Gdyby miał Pan zostawić pacjentkom jedną zasadę dotyczącą diagnostyki piersi, co by to było?
Nie szukałbym jednego badania, które ma dać odpowiedź na wszystko. USG, mammografia, tomosynteza, rezonans i biopsja nie konkurują ze sobą. Każde z nich odpowiada na trochę inne pytanie. Dobra diagnostyka zaczyna się wtedy, kiedy lekarz nie tylko widzi obraz, ale potrafi umieścić go w kontekście wieku pacjentki, jej objawów, ryzyka, poprzednich badań i – jeśli była wykonywana – histopatologii. Bo czasami najważniejsze nie jest to, co widać w USG, ale czy wszystkie informacje, które mamy o danej zmianie, tworzą jedną, logiczną całość.
Co mówią badania i rekomendacje?
Współczesne rekomendacje European Society of Breast Imaging (EUSOBI) podkreślają, że nie istnieje jedna metoda obrazowania optymalna dla wszystkich kobiet. Mammografia pozostaje podstawą populacyjnych badań przesiewowych, natomiast dobór dodatkowych metod – USG, tomosyntezy czy rezonansu magnetycznego – powinien uwzględniać m.in. ryzyko zachorowania i gęstość piersi.
Szczególne znaczenie ma MRI u kobiet z wysokim ryzykiem zachorowania oraz u kobiet z ekstremalnie gęstymi piersiami. USG może być badaniem uzupełniającym, jednak nie powinno być traktowane jako uniwersalny zamiennik mammografii.
W diagnostyce zmian wykrytych istotną rolę odgrywa system BI-RADS (Breast Imaging Reporting and Data System) opracowany przez American College of Radiology. Aktualna wersja BI-RADS 2025 standaryzuje sposób opisywania zmian w mammografii, USG i rezonansie magnetycznym oraz łączy ocenę obrazu z zalecanym dalszym postępowaniem.
Szczególnie ważnym – choć znacznie rzadziej omawianym z pacjentkami – elementem diagnostyki jest zgodność obrazu z wynikiem biopsji. Badania pokazują, że w sytuacji, gdy obraz radiologiczny jest podejrzany, a wynik biopsji łagodny i nie tłumaczy obrazu, nie powinno się poprzestawać na samym wyniku histopatologicznym. Konieczna jest ponowna ocena, a w wybranych przypadkach ponowne pobranie materiału lub wycięcie zmiany.
Wybrane publikacje i rekomendacje
- Mann R.M. i wsp. ESR Essentials: screening for breast cancer – general recommendations by EUSOBI. European Radiology, 2024.
- Newell M.S., Destounis S.V., Leung J.W.T., DeMartini W.B., Lee C.H., Eby P.R. ACR BI-RADS® v2025 Manual. American College of Radiology, 2025.
- Park V.Y. i wsp. Evaluating imaging-pathology concordance and discordance after ultrasound-guided breast biopsy. Ultrasonography, 2018; 37(2):107–120.
- Youk J.H. i wsp. Imaging-histologic discordance after sonographically guided percutaneous breast biopsy: a prospective observational study. Ultrasound in Medicine & Biology, 2011.
- Radiologic-Pathologic Discordance After Image-Guided Breast Biopsy: A Systematic Review of Prevalence and Outcomes. Systematic review, 2026.
FAQ – USG i diagnostyka piersi
Co oznacza BI-RADS w wyniku USG piersi?
BI-RADS to międzynarodowy system stosowany do standaryzacji opisów badań obrazowych piersi. Kategoria BI-RADS pomaga określić, jakie powinno być dalsze postępowanie – czy wystarczy rutynowa kontrola, potrzebna jest wcześniejsza obserwacja, czy wskazana jest biopsja.
Czy BI-RADS 3 oznacza podejrzenie raka piersi?
BI-RADS 3 oznacza zmianę prawdopodobnie łagodną. Ryzyko złośliwości jest bardzo małe – do 2%. Zamiast natychmiastowej biopsji zazwyczaj zaleca się kontrolne badania obrazowe w określonych odstępach czasu, aby potwierdzić stabilność zmiany.
Czy BI-RADS 4 oznacza raka?
Nie. BI-RADS 4 oznacza zmianę podejrzaną, którą należy zweryfikować histopatologicznie. Kategoria jest dodatkowo dzielona na 4A, 4B i 4C – wraz ze wzrostem kategorii rośnie prawdopodobieństwo złośliwości. Ostatecznego rozpoznania nie stawia się jednak na podstawie samego obrazu.
Co oznacza BI-RADS 5?
BI-RADS 5 oznacza zmianę o obrazie wysoce sugerującym nowotwór złośliwy. Wymaga ona biopsji i oceny histopatologicznej. Nawet w tej kategorii obrazowanie nie zastępuje rozpoznania mikroskopowego.
Czy BI-RADS może się zmienić po kolejnym badaniu?
Tak. Kategoria jest oceną konkretnego obrazu w określonym momencie. Może się zmienić, jeśli zmiana rośnie, zmienia wygląd albo kolejne badanie dostarcza nowych informacji. Dlatego porównanie z wcześniejszym USG lub mammografią może mieć duże znaczenie.
Czy USG piersi trzeba wykonywać w określonym dniu cyklu?
W większości przypadków nie ma konieczności uzależniania terminu USG od dnia cyklu. Jeśli pojawił się nowy guzek lub inny niepokojący objaw, nie należy odkładać diagnostyki w oczekiwaniu na „właściwy” moment cyklu.
Czy na USG piersi trzeba przynieść wcześniejsze wyniki?
Tak, jeśli są dostępne. Warto zabrać nie tylko opisy, ale również wcześniejsze obrazy badań. Możliwość porównania wyglądu i wielkości zmiany w czasie może dostarczyć lekarzowi informacji, których nie daje pojedyncze badanie.