Klinika leczenia otyłości w Krakowie

Otyłość jest chorobą przewlekłą, której skuteczne leczenie często wymaga znacznie więcej niż redukcji masy ciała.

Dlatego w Klinice Leczenia Otyłości w Szpitalu na Klinach zapewniamy pacjentom kompleksową opiekę bariatryczną – od kwalifikacji i przygotowania do leczenia, przez wybór odpowiedniej metody, po operację i dalszą opiekę po zabiegu.

Program leczenia został opracowany w oparciu o europejskie i amerykańskie standardy chirurgii bariatrycznej i metabolicznej, ze szczególnym naciskiem na bezpieczeństwo pacjenta, ograniczanie ryzyka powikłań oraz jakość opieki okołooperacyjnej. Klinika posiada afiliację International Bariatric Club, międzynarodowej organizacji skupiającej specjalistów zajmujących się leczeniem otyłości.

Doświadczenie zespołu pozwala prowadzić nie tylko pacjentów kwalifikowanych do pierwszej operacji bariatrycznej, ale również osoby z chorobami współistniejącymi, bardziej złożoną historią leczenia oraz pacjentów wymagających ponownej oceny po wcześniejszych zabiegach bariatrycznych, w tym kwalifikacji do operacji rewizyjnych.

W Szpitalu na Klinach wykorzystujemy małoinwazyjne techniki operacyjne, w tym chirurgię laparoskopową i robotyczną. Wykorzystanie robota w zabiegach bariatrycznych nie tylko maksymalizuje bezpieczeństwo chorych podczas zabiegu oraz redukuje liczbę powikłań, ale przede wszystkim gwarantuje lepszą jakość zespolenia, które jest kluczowym elementem każdego zabiegu bariatrycznego. O wyborze optymalnej metody leczenia decyduje chirurg wspólnie z pacjentem, biorąc pod uwagę wskazania medyczne, stopień otyłości, choroby współistniejące, wcześniejsze leczenie oraz oczekiwane korzyści i ryzyko związane z poszczególnymi metodami.

Zastanawiasz się nad leczeniem bariatrycznym?

Nie musisz wiedzieć, jaka metoda leczenia będzie dla Ciebie odpowiednia. Opowiedz nam krótko o swojej sytuacji, a nasz zespół pomoże Ci ustalić, jaki powinien być kolejny krok.

Wypełnij formularz. Skontaktuje się z Tobą Indywidualny Opiekun Pacjenta, który odpowie na pytania dotyczące leczenia, przedstawi dalsze kroki i umówi Cię na  konsultację z chirurgiem bariatrą.

Lekarz prowadzący

dr n. med.
Michał Kisielewski
Chirurg ogólny, chirurg bariatryczny, chirurg onkolog

Lekarzem prowadzącym pacjentów Kliniki Leczenia Otyłości jest dr n. med. Michał Kisielewski, specjalista chirurgii ogólnej, bariatrycznej i onkologicznej, posiadający wieloletnie doświadczenie w chirurgii małoinwazyjnej, w tym w chirurgicznym leczeniu otyłości. Jest stypendystą International Federation for the Surgery of Obesity and Metabolic Disorders (IFSO) oraz członkiem Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości (PTLO).

W swojej praktyce łączy doświadczenie w chirurgii bariatrycznej z wykorzystaniem nowoczesnych technik małoinwazyjnych takich jak laparoskopia i robotyka. Jako lekarz prowadzący koordynuje proces leczenia – od kwalifikacji i przygotowania pacjenta, przez dobór odpowiedniej metody i operację, po kontrole oraz dalszą opiekę po zabiegu.

Zespół specjalistów, który prowadzi pacjenta przez cały proces leczenia

Skuteczne leczenie otyłości wymaga spojrzenia znacznie szerszego niż sama operacja.

Dlatego pacjenci Kliniki Leczenia Otyłości w Szpitalu na Klinach pozostają pod opieką multidyscyplinarnego zespołu specjalistów z doświadczeniem w zachowawczym i operacyjnym leczeniu otyłości. Opieka rozpoczyna się już na etapie kwalifikacji i przygotowania do leczenia, obejmuje okres okołooperacyjny, a następnie rekonwalescencję i dalsze prowadzenie pacjenta po zabiegu.

W zależności od indywidualnych potrzeb w proces leczenia zaangażowani są specjaliści różnych dziedzin, którzy wspólnie planują kolejne etapy terapii.

Chirurg ogólny, chirurg onkolog, chirurg bariatryczny
Rehabilitant
Kardiolog

Chirurgiczne leczenie otyłości
– jakie operacje bariatryczne wykonujemy?

Chirurgia bariatryczna obejmuje różne metody leczenia operacyjnego otyłości. Różnią się one zakresem zabiegu, mechanizmem działania oraz wskazaniami.

Nie istnieje jedna operacja odpowiednia dla każdego pacjenta – wybór metody poprzedza kwalifikacja bariatryczna i jest uzależniony m.in. od stopnia otyłości, chorób współistniejących, dotychczasowego leczenia oraz indywidualnej sytuacji pacjenta. W Szpitalu na Klinach w Krakowie wykonujemy zarówno pierwotne operacje bariatryczne, jak i zabiegi rewizyjne u pacjentów wcześniej operowanych bariatrycznie.

Rękawowa resekcja żołądka – Sleeve Gastrectomy

Jedna z podstawowych metod chirurgicznego leczenia otyłości. Podczas operacji usuwana jest znaczna część żołądka, a jego pozostała część przyjmuje kształt wąskiego rękawa. Zabieg wpływa na ilość przyjmowanego pokarmu oraz mechanizmy regulujące uczucie głodu i sytości.

Gastric Bypass

Operacja polega na utworzeniu niewielkiego zbiornika żołądkowego i zmianie drogi pasażu pokarmu poprzez odpowiednie zespolenie z jelitem cienkim. Metoda łączy ograniczenie ilości spożywanego pokarmu ze zmianami wpływającymi na procesy metaboliczne.

Mini Gastric Bypass

Metoda wykorzystująca wydłużony zbiornik żołądkowy oraz pojedyncze zespolenie z jelitem cienkim. Podobnie jak klasyczny gastric bypass wpływa zarówno na ilość przyjmowanego pokarmu, jak i mechanizmy metaboliczne związane z regulacją masy ciała.

Endoskopowa gastroplastyka

Małoinwazyjna metoda wykonywana drogą endoskopową, bez klasycznych nacięć chirurgicznych powłok brzusznych. Za pomocą szwów zakładanych od wewnątrz zmniejszana jest objętość żołądka.

Balon żołądkowy

Metoda endoskopowego leczenia otyłości polegająca na czasowym umieszczeniu w żołądku specjalnego balonu zajmującego część jego objętości. Może być rozważana u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów jako element kompleksowego leczenia otyłości.

Operacje rewizyjne

Ponownej interwencji mogą wymagać pacjenci, którzy przeszli wcześniej operację bariatryczną, ale nie uzyskali oczekiwanego efektu, ponownie przybrali na wadze lub wystąpiły u nich problemy związane z wcześniejszym zabiegiem. W takich sytuacjach konieczna jest indywidualna diagnostyka i ocena możliwości dalszego leczenia.

Jaką operację bariatryczną wybrać?

Nie ma jednej metody, która będzie najlepsza dla wszystkich pacjentów. Podczas kwalifikacji chirurg analizuje m.in. BMI, choroby związane z otyłością, sposób odżywiania, wcześniejsze próby leczenia, wyniki badań oraz ewentualne wcześniejsze operacje bariatryczne. Dopiero na tej podstawie może zaproponować metodę odpowiadającą sytuacji konkretnego pacjenta.

Nieoperacyjne leczenie otyłości

Nie każdy pacjent z otyłością wymaga leczenia operacyjnego. U części osób, po odpowiedniej kwalifikacji lekarskiej, elementem terapii może być leczenie farmakologiczne otyłości, prowadzone samodzielnie lub jako część szerszego planu postępowania.

W Klinice Leczenia Otyłości pacjentów leczonych zachowawczo prowadzi dr Roma Zielińska specjalistka chorób wewnętrznych. Podczas konsultacji lekarka ocenia stan zdrowia, stopień otyłości, choroby współistniejące, dotychczasowe próby redukcji masy ciała oraz możliwe wskazania i przeciwwskazania do zastosowania farmakoterapii. Na tej podstawie dobiera leczenie i monitoruje jego przebieg oraz efekty. Farmakoterapia nie zastępuje kompleksowego leczenia otyłości – w zależności od potrzeb może być łączona ze wsparciem dietetycznym, aktywnością fizyczną i opieką innych specjalistów.

 

Jak wygląda diagnostyka lipodemii w Szpitalu na Klinach?

Skuteczne leczenie lipodemii wymaga nie tylko postawienia właściwej diagnozy, ale również współpracy różnych specjalistów. Dlatego stworzyliśmy ścieżkę diagnostyczno-terapeutyczną, która pozwala spojrzeć na problem całościowo i dobrać leczenie do stopnia zaawansowania choroby. Poniżej przedstawiamy etapy diagnostyki i opieki nad pacjentką w naszym Centrum.

kwalifikacja-klo-01

Konsultacja z chirurgiem bariatrą

Lekarz analizuje stan zdrowia, historię choroby, dotychczasowe próby leczenia otyłości oraz choroby współistniejące. Ocenia wskazania do leczenia operacyjnego i omawia z pacjentem możliwe metody postępowania.

kwalifikacja-klo-02

Badania diagnostyczne

Zakres badań dobierany jest indywidualnie, tak aby dokładnie ocenić stan zdrowia i przygotować pacjenta do ewentualnego zabiegu. Diagnostyka może obejmować m.in. badania laboratoryjne, EKG, echo serca, USG jamy brzusznej czy gastroskopię.

kwalifikacja-klo-03

Konsultacje specjalistyczne

W zależności od stanu zdrowia i indywidualnych potrzeb pacjenta w proces kwalifikacji mogą zostać włączeni specjaliści różnych dziedzin. Ich zadaniem jest ocena czynników istotnych dla bezpieczeństwa leczenia oraz odpowiednie przygotowanie pacjenta.

kwalifikacja-klo-04

Ocena wyników i kwalifikacja

Po zebraniu wyników badań i konsultacji chirurg bariatra dokonuje całościowej oceny. Jeśli istnieją wskazania do leczenia operacyjnego, pacjent może zostać zakwalifikowany do zabiegu.

kwalifikacja-klo-05

Wybór metody leczenia

Rodzaj leczenia zabiegowego dobierany jest indywidualnie. Chirurg bierze pod uwagę m.in. stopień otyłości, choroby współistniejące, wyniki badań, wcześniejsze leczenie oraz korzyści i ryzyko związane z poszczególnymi metodami.

kwalifikacja-klo-06

Przygotowanie do operacji

Pacjent otrzymuje szczegółowe zalecenia dotyczące przygotowania do zabiegu, w tym m.in. sposobu żywienia, przyjmowanych leków, aktywności fizycznej oraz postępowania bezpośrednio przed hospitalizacją.

Jesteśmy z Tobą również po operacji

Operacja bariatryczna jest jednym z etapów leczenia otyłości. Po zabiegu pacjenci Kliniki Leczenia Otyłości pozostają pod opieką zespołu – od kontroli pooperacyjnych, przez wsparcie dietetyczne i rehabilitację, po dalsze monitorowanie efektów leczenia. Celem jest bezpieczny powrót do codziennej aktywności, utrzymanie efektów terapii i wsparcie pacjenta w zmianach, które towarzyszą leczeniu otyłości.

Historie naszych pacjentów

Za każdą decyzją o leczeniu otyłości stoi inna historia, inne doświadczenia i cele. Poznaj pacjentów Kliniki Leczenia Otyłości, którzy opowiadają o swojej drodze – od decyzji o rozpoczęciu leczenia, przez zabieg, aż po życie po operacji bariatrycznej.

Jakby Pani opisała swój stan do operacji i po niej? Pani Żaneta: To był stan wiecznego nienasycenia. Mogłam jeść cały dzień, a i tak czułam ssanie w żołądku. Wszystkie moje myśli koncentrowały się na jedzeniu. Pracowałam zdalnie, to przez pandemię i w tym czasie liczyła się tylko lodówka!

Przyczyn powstawania otyłości nie da się określić jednoznacznie, tym niemniej aż w 30-40% zachorowań za jej pojawienie się odpowiadają geny. U dziecka rodzica dotkniętego otyłością prawdopodobieństwo jej pojawienia się w wieku dorosłym wzrasta pięciokrotnie, a w przypadku gdy oboje rodziców byli otyli ryzyko to wzrasta aż 13-krotnie. Warto dodać, że nie samo dziedziczenie genów sprzyja rozwojowi otyłości, wpływ na to ma też powielanie złych nawyków żywieniowych osób najbliższych oraz schematów spędzania wolnego czasu bez aktywności ruchowej.

Ile Pani ważyła przed zabiegiem? Przy wzroście 163 cm 99 kilo. To już dużo.

Prawidłowość wagi ciała pomaga nam ocenić wskaźnik masy ciała, czyli BMI. Obliczanie współczynnika BMI jest niezwykle proste, wystarczy tylko podstawić dane do wzoru, który jest uniwersalny dla kobiet i mężczyzn. BMI obliczamy dzieląc masę naszego ciała przez wzrost podniesiony do kwadratu wg poniższej formuły. BMI = masa ciała (kg) / wzrost (m)² Należy zwrócić uwagę na poprawne wpisanie danych, bo wzrost zawsze podajemy w metrach, a wagę w kilogramach. https://klo.szpitalnaklinach.pl/kalkulator-bmi/

– Ja ani siebie, ani funkcjonowania w ogóle nie mogę sobie wyobrazić, gdybym ważyła np. 140 kg! Już z moją wagą czułam się okropnie źle. Miałam zmiany w kręgosłupie i już przez ten ból miałam kłopoty z poruszaniem się. Bywały takie dni, że dosłownie nie miałam siły ruszyć nogi z łóżka. Tylko bym tak cały czas leżała. To w końcu był stan nie do zniesienia.

Otyłość jest chorobą, która przyczynia się do rozwoju wielu wyniszczających organizm chorób: cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych i układu oddechowego, chorób układu kostno-stawowego. Pacjenci z otyłością zdecydowanie częściej cierpią też na nowotwory jelita grubego, wątroby, trzustki, przełyku. U kobiet dochodzą do tego nowotwory trzonu macicy i piersi.

Ta bezsilność stanowiła impuls do zabiegu? – Nie tylko. Przybyło mi lat, a gdy człowiek się starzeje schudnąć jest jeszcze trudniej niż w młodości. Inna sprawa, że ja nawet wtedy nie ważyłam tak mało. Przez około 10 lat udało mi się trzymać ją w granicach 72 kilogramów. Wtedy jeszcze, jako tako, byłam zadowolona. A ile Pani dziś waży? – 78 kilogramów. Czyli od 7 kwietnia ubiegłego roku schudła Pani 21 kilo? – Nie tak dużo, prawda? U mnie ten „zjazd” z kilogramów przebiegał dość opornie. Nie było tak spektakularnych efektów w pierwszym miesiącu, jak u innych. Choć operację zniosłam dobrze, obyło się bez powikłań, rekonwalescencja przebiegała bezproblemowo. Ale tego uczucia wiecznego głodu, którego Pani tak nie lubiła, nie zniosła. – Na początku byłam – muszę się przyznać – załamana. Z tego wszystkie oglądałam filmiki na Tik Toku. W jednym taka tiktokerka opowiadała o swoim wiecznym nienasyceniu i jedzeniu. Pomyślałam: jakby ktoś o mnie mówił! Dowodziła, że ma to związek z glutenem. Najpierw pomyślałam sobie: następna nawiedzona, ale potem sprawdziłam, co to jest ta leptynooprność. Pomyślałam sobie: a co tam, spróbuję i tego. Przez dwa miesiące nie jadłam chleba, mąki. Przerwałam te dostawy glutenu. I – o dziwo! – to poskutkowało. Apetyt się ustabilizował? – Tak, ten etap jest poza mną. Teraz łykam wszystkie suplementy zalecone przez prof. Rogulę, choć nie spisuje w dzienniczku sumiennie tych wszystkich kalorii, które wchłaniam. Ale co najważniejsze: cały czas chudnę! Oczywiście dużo mniej jem. W Wigilię jedno uszko, chochelkę barszczu, coś tam jeszcze. Jak rodzina potraktowała zmianę Pani wyglądu? – Pozytywnie, choć obawiałam się, że zamiast docenić moją odwagę, będą mówić o drodze na skróty. Ale efekty tej decyzji, inne niż spadek wagi są spektakularne. Nadciśnienie mi spadło, dziś biorę o połowę mnie leków niż przed operacją. Od młodości każdy spadek wagi cieszył, a wzrost martwił. Teraz odżyłam.

Zabieg bariatryczny prowadzi do szerokich i głębokich zmian metabolicznych, których efektem jest nie tylko utrata masy ciała, ale przede wszystkim częściowe lub całkowite ustępowanie chorób współtowarzyszących, jak cukrzyca typu II, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia oddychania: Po 2-3 miesiącach od zabiegu dochodzi do cofnięcia choroby u ok. 69 proc. pacjentów cierpiących na nadciśnienie tętnicze wymagające leczenia farmakologicznego. Ok. 25 proc. pozostałych pacjentów może wyraźnie obniżyć dawki przyjmowanych lekarstw Operacja bariatryczna wpływa na poprawę pracy serca, a wraz z normalizacją ciśnienia tętniczego oraz cukrzycy znacząco obniża ryzyko wystąpienia choroby niedokrwiennej serca, udaru mózgu (o 96 proc.) i zakrzepicy żył głębokich (o 95 proc.) Wedle różnych badań, od 82 do nawet 96 proc. pacjentów z cukrzycą typu II po operacji bariatrycznej doświadcza ustąpienia choroby do stanu, w którym możliwe jest odstawienie leczenia farmakologicznego  

To nasza rocznicowa rozmowa. W połowie stycznia, równo rok temu, przeszła Pani operację bariatryczną. Jak Pani dziś ocenia ten krok sprzed roku?

Pani Beata: – To były najlepiej zainwestowane pieniądze w moim życiu. Odżyłam, bo schudłam, i to realnie, po tylu niedanych próbach w moim życiu. Odkąd pamiętam to się odchudzałam. Chodziłam do dietetyczek, wiecznie na jakiś dietach. A waga, jaka była, taka zostawała.

To znaczy, ile Pani ważyła?
– 107 kg, przy 160 cm wzrostu. Wiecznie wszystko mnie uciskało, nienawidziłam swojego odbicia w lustrze.

Czy z dzisiejszej perspektywy rozumie Pani lepiej, jakie błędy dietetyczne popełniała?
– Byłam uzależniona od słodyczy. Jak „Ptasie mleczko” to od razu pół pudełka. Praktycznie, gdy tylko wracałam z pracy, do nocy nic, tylko jadłam. Jabłka? – czemu nie, bo są zdrowe. Ale ja od razu pochłaniałam kilo. A teraz to mogę co najwyżej zjeść pół jabłka.

A ile Pani teraz waży?
– W rok po operacji 83,5 kilograma. Mało jem i nie czuję głodu – to jest dla mnie najważniejsze.

Czy te zbędne kilogramy wpływały na Pani samopoczucie lub zdrowie?
– O tak, miałam podwyższony poziom cukru, cholesterolu, do tego uporczywy refluks. Wszystkie dolegliwości minęły po zabiegu, a nie biorę żadnych leków. Tylko witaminy, bo te są po takich operacjach niezbędne.

Lubi Pani siebie w tej nowej, szczuplejszej wersji?
– Bardzo! Gorzej z moją mamą, która – jak to ująć? – dobrze wygląda. Ona nie lubi chudych osób i się o mnie nawet martwi. Ale ostatecznie to mnie było źle z tą wagą w okolicach setki. Patrzyłam na siebie i nie mogłam znieść tego widoku.

Co było dla Pani najtrudniejsze w związku z tą operacją?
– Pierwsze trzy miesiące po zabiegu. Wystarczyło zjeść o kęs czegoś za dużo i od razu były wymioty. Po prostu, po takim zabiegu trzeba się nauczyć inaczej żyć. Pamiętać, że te kęsy jakoś w żołądku muszą się poukładać, trzeba im dać czas na przetrawienie. Nie rzucać się łapczywie na jedzenie.

Zwalczyć pociąg do słodyczy…
– Żadnej czekolady nadziewanej truskawkami przed snem…

Może wcześniej wyjściem była rezygnacja z tych słodkości?
– Nie było, jak tego zrobić. Oszukiwałam samą siebie, że to dla synka. A dzieci mam troje.

Czy dodatkowe kilogramy to efekt kolejnych ciąż?
– Gdzie tam! Po ciążach to ja chudłam. Nawet po tej trzeciej ważyłam 65 kg, maksymalnie. Po prostu jadłam i równocześnie nienawidziłam siebie za to. To nie było życie, mąż co prawda zawsze mówił „nie wyglądasz źle” – ale w decyzji o operacji mnie wspierał. Podjęliśmy ją razem. Dla mojego dobra.

Bała się Pani zabiegu?
– Nie. Prawie nie. To znaczy, jak już mnie położyli na sali operacyjnej, założyli te wenflony – a ja nigdy nie byłam operowana, no to sobie wtedy pomyślałam: ot, rozłożyli mi ręce, jak Jezusowi na krzyżu. Co to teraz będzie? I wtedy usnęłam.

I co teraz jest?
– No teraz to jest pół jajka na śniadanie, pół talerza zupy na obiad, malutki mielony, pół ziemniaka, trochę surówki. I do wieczora mogę już nic nie jeść.  A wcześniej to niczym chłop od kosy, pełny talerz: kotlet, ziemniaki, zasmażana marchewka. Się żyło!

I cierpiało!
– Bo ja miałam taką słabą silną wolę. Jak jadłospisy od dietetyczki – to najwyżej 10 dni, potem zarzucałam. Na tych dietach raz schudłam maksymalnie 10 kilo, ale szybko wracałam do jedzenia i tycia. Teraz wreszcie było inaczej, zdecydowałam się na taki drastyczny krok, jak bariatria, żeby nie dać sobie odwrotu. Dużo siły dały mi przygotowania do zabiegu u prof. Roguli. Odpisywał na moje maile, oddzwaniał – dla osób takich jak ja, targanych wątpliwościami to było bardzo ważne. I choć koszt operacji był niemały, to razem z mężem zdecydowaliśmy, że idziemy za ciosem. Bez względu na COVID-a!

Zamknęła Pani oczy na sali operacyjnej, bo usnęła. A jak je już otworzyła?
– Śnił mi się wtedy Big Boy z takiego programu o bariatrii na kanale TTV. On też przeszedł taki zabieg. Na drugi dzień wstałam, zaczęłam się ruszać. Pomyślałam: dziś jeszcze buta nie zawiążę, ale już wkrótce będzie inaczej. Bo trafiłam w dobre ręce. Gdyby publiczna służba zdrowia chciała tak się zajmować pacjentami, jak mną w tym krakowskim szpitalu, ludzie staliby się długowieczni. Nikt by się nie bał profilaktyki, lekarza, diagnozy.

Kiedy Pani zdecydowała się na operację bariatryczną? Pani Marzena: – To był ciąg następujących po sobie wydarzeń, z którymi trudno było mi się zgodzić. Miałam 38 lat, dwójkę dzieci, ale też cukrzycę typu 2, kłopoty z ciśnieniem, a do tego jeszcze przez bezdech senny strasznie chrapałam.

Czy Pani nadwaga miała związek z ciążami? – Już przed pierwsza ciążą ważyłam za dużo. Przy wzroście 157 cm – 80 kilogramów. Co prawda z pierwszym dzieckiem przytyłam tylko siedem kilo, ale przy drugim waga skoczyła do 94. Do tego byłam ciągle niewyspana, bo przy tej wadze odpoczynek w nocy zaburzał bezdech senny. Trafiłam na specjalistyczne badanie. Pokazało ono, że na sześć godzin snu, przez dwie się dusiłam. Próbowałam w nocy spać z tzw. słoniem (jest to specjalny aparat CPAP, czyli maska zakładana na noc do spania, który ma zapobiegać bezdechowi sennemu). Bałam się również prowadzić auto, bo ciągle byłam niewyspana.

O otyłości mówimy, gdy wskaźnik masy ciała (BMI) jest ≥30 kg/m2, , a poziom tkanki tłuszczowej przekracza 20% masy ciała mężczyzny i 30% kobiety. Wskazaniem do zabiegu bariatrycznego jest gBMI przekraczające wartość 35 kg/m2, ale również występowanie chorób współwystępujących z otyłością, przede wszystkim cukrzycy typu 2, hipercholesterolemii, nadciśnienia tętniczego i bezdechu sennego.

Co doradził Pani lekarz po zobaczeniu tych wyników?
– Że najlepszym lekarstwem będzie zrzucenie zbędnych kilogramów. Tyle, że ja już miałam takie próby schudnięcia za sobą i zawsze kończyło się niepowodzeniem. Stosowałam różne diety, raz nawet udało mi się w 10 miesięcy schudnąć 20 kilo, ale w niecałe dwa lata znów przytyłam i wtedy dobiło mi 30! Zniechęcający do wysiłku wynik. – To wtedy mój lekarz zaczął mi mówić o operacji bariatrycznej. Że to najskuteczniejsza metoda utraty wagi. Inne w moim przypadku nie pomogą. Zaczęłam sama sprawdzać w Internecie i im więcej czytałam, tym bardziej się do jego rady przekonywałam.

Głównym celem operacji bariatrycznych  jest nie tyle poprawa wyglądu pacjenta, co ochrona zdrowia przed powikłaniami wynikającymi z otyłości, czyli bezdechem sennym, zawałem serca czy udarem mózgu. Otyłość przyczynia się tez do rozwoju niektórych nowotworów złośliwych, np. raka endometrium u kobiet, chorób kostno – stawowych i sercowo – naczyniowych, może stanowić też przyczynę niepłodności. W bariatrii chodzi więc o wydłużenie horyzontu życia pacjenta, uniknięcie niepełnosprawności i zmniejszenie ryzyka nagłej, przedwczesnej śmierci.

Operacje bariatryczne przeprowadzić można w wielu ośrodkach w Polsce. Który Pani wybrała? – Mój lekarz doradził mi zabieg u prof. Tomasza Roguli, który pracuje w krakowskim Szpitalu na Klinach. Profesor przedstawił mi wszystkie dostępne i możliwe opcje poradzenia sobie z problemem: balon, opaska w końcu radykalny zabieg. Wybrałam tę ostatnią opcję, czyli wycięcie fragmentu żołądka. W październiku 2021 miałam zabieg. W efekcie usunięto mi około 2/3 żołądka. Przed zabiegiem miałam wykonane liczne badania, następnie przeszłam długi cykl przygotowań, w tym pracę z psychologiem i dietetykiem. W tych zajęciach edukacyjnych chodziło o to, że operacja jest początkiem procesu zmian. Trzeba mieć wiedzę i motywację, aby te zmiany były trwałe. Miesiąc po operacji byłam chudsza o osiem kilo!

W Szpitalu na Klinach wszyscy pacjenci przed operacją trafiają na intensywne leczenie dietetyczne, które przygotowuje ich do życia po zabiegu. Temu samemu służy praca z psychologiem. Pacjenci przechodzę również szereg badań, w tym gastroskopię, żeby sprawdzić, czy w ich żołądku nie ma zmian uniemożliwiających przeprowadzenie zabiegu. Badanie obejmuje też czynności przełyku, aby sprawdzić czy nie ma refluksu, który może się nasilić po zabiegu. Ten proces kwalifikacji i przygotowania do zabiegu zwykle trwa kilka miesięcy.

Co ta operacja zmieniła w Pani odżywianiu, poza tym, że je Pani mniej? – Najważniejsze jest to, że dużo szybciej pojawia się uczucie sytości. Ja już przy obiedzie nie czekam na deser. Nie ma szans, żebym zjadła dwie kanapki na śniadanie. Moja dieta teraz jest zdrowsza, bo unikam żywności wysoko przetworzonej, produktów smażonych, tłustych i słodzonych.

Pacjent przynajmniej rok po operacji bariatrycznej powinien znajdować się pod stałą kontrolą dietetyka, który pomaga w monitorowaniu postępów, dba o utrzymanie prawidłowych nawyków żywieniowych i pomaga w wyeliminowaniu ewentualnych błędów dietetycznych.

A ile Pani jadła wcześniej? – Uuuuuu…. czego tam nie było! Płatki, jajecznica, pizza, chipsy, chrupki, cola – codziennie. Cztery kanapki, do tego cała bagietka czosnkowa, jakieś zapiekanki. Wszystko naraz, ciastka do tego zajadanie stresu w nocy. Najważniejsze jest, by trzymać się zasady małych porcji. Jednorazowo jem 150, góra 180 gramów pokarmu. A teraz? – Zjem na śniadania jedno jajko, ale nie zawsze całe. Potem placki z twarogu ze szpinakiem i odrobina łososia… Ma Pani poczucie, że to już ta komfortowa waga? – Jakbym ważyła 55 kilo to byłoby fajnie, niedużo mi brakuje. Ale już jest nieźle, bo z 46 rozmiaru dżinsów zeszłam do 34. Nie mam nadciśnienia, przestałam chrapać, jestem wyspana i mam dużo energii. Tak naprawdę zmieniło się życie całej naszej rodziny.

Zabieg bariatryczny prowadzi do szerokich i głębokich zmian metabolicznych, których efektem jest nie tylko utrata masy ciała, ale przede wszystkim częściowe lub całkowite ustąpienie chorób współtowarzyszących – cukrzycy typu II, nadciśnienia tętniczego, zaburzeń oddychania. Największą korzyścią z wykonania operacji bariatrycznej jest zwiększenie szans na dłuższe życie pacjenta. Z badań porównawczych osób otyłych leczonych i nieleczonych w ten sposób wynika, że osoby po takiej operacji mają średnio o 40 proc. wyższe szanse na życie o statystycznej długości.

O leczeniu otyłości piszemy na naszym blogu

Jak nie przytyć na wakacjach. Praktyczne wskazówki

Wakacje to czas relaksu, odpoczynku i cieszenia się lokalnymi przysmakami. Jednak dla wielu osób, zwłaszcza tych dbających o swoją wagę i zdrowie wakacje mogą być wyzwaniem. Zmiana rutyny, dostęp do...

Epidemia otyłości w Polsce

Zgodnie z danymi Narodowego Funduszu Zdrowia i Głównego Urzędu Statystycznego, trzech na pięciu dorosłych Polaków ma nadwagę, a jeden na czterech jest otyły. Prognozy nie są optymistyczne, ponieważ zgodnie z...

Czy istnieje związek między chirurgią bariatryczną a występowaniem raka i śmiertelnością z powodu raka u pacjentów z otyłością?

Otyłość wiąże się z wieloma problemami zdrowotnymi takimi jak cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca, zaburzenia lipidowe, choroby stawów a nawet udar mózgu. Również choroba nowotworowa jest ściśle...

Korzyści z przeprowadzenia operacji bariatrycznej

Otyłość jest chorobą samą w sobie ale również jedną z najważniejszych przyczyn rozwoju cukrzycy typu 2, chorób sercowo-naczyniowych i układu oddechowego, jak również chorób układu kostno-stawowego. Zdecydowanie częściej u pacjentów...

FAQ – najczęściej zadawane pytania dotyczące usunięcia pęcherzyka żółciowego

Leczenie otyłości często wiąże się z wieloma pytaniami – zarówno przed rozpoczęciem terapii, jak i na kolejnych jej etapach. W naszej bazie wiedzy znajdziesz praktyczne informacje dotyczące otyłości, dostępnych metod leczenia, przygotowania do operacji bariatrycznej oraz życia po zabiegu. Odpowiadamy również na pytania, które pacjenci najczęściej zadają podczas konsultacji. Zebrane materiały pomogą Ci lepiej przygotować się do rozmowy z lekarzem i świadomie przejść przez kolejne etapy leczenia.

O otyłości mówimy w sytuacji nieprawidłowego i nadmiernego gromadzenia się tkanki tłuszczowej, do której prowadzi dostarczanie naszemu organizmowi energii znacznie przewyższającej jej zużycie. W efekcie zachwiania równowagi pomiędzy ilością energii pozyskiwanej z pożywieniem a ilością energii wydatkowanej dochodzi do zwiększenia masy ciała, następnie do powstania nadwagi a w kolejnym stadium otyłości.

O otyłości mówimy kiedy poziom tkanki tłuszczowej przekracza 20% masy ciała mężczyzny i 30% masy ciała kobiety, a wskaźniki masy ciała (BMI) jest ≥30 kg/m2.

Chirurgia bariatryczna to dział chirurgii zajmujący się operacyjnym leczeniem otyłości. W ostatnich latach z chirurgii bariatrycznej wyodrębniono chirurgię metaboliczną, która szczególnie skupia się na zmniejszeniu progresu lub eliminacji chorób towarzyszących otyłości, głownie cukrzycy typu 2. Celem zabiegu operacyjnego jest zmniejszenie spożywania i wchłaniania pokarmu, co osiąga się poprzez redukcję objętości żołądka lub/i zmianę drogi pokarmowej. Obecnie operacje te są niemal wyłącznie wykonywane laparoskopowo.

Nasza Klinika Leczenia Otyłości jest jedyną w Polsce, w której zabiegi bariatryczne są również wykonywane przy użyciu robota chirurgicznego Da Vinci. Do najczęściej wykonywanych operacji bariatrycznych zalicza się: rękawową resekcję żołądka (sleeve gastrectomy) i ominięcie żołądkowe (Gastric Bypass). Poza tymi zabiegami, w naszej Klinice Leczenia Otyłości wykonujemy wszystkie inne rodzaje zabiegów bariatrycznych jakie są zalecane i wykonywane na świecie.

Dodatkowo wykonujemy operacje rewizyjne po wcześniejszych niepowodzeniach lub powikłaniach leczenia otyłości. Przeprowadzenie operacji skutkuje u chorych utratą masy ciała oraz ustępowaniem chorób towarzyszących otyłości, takich jak cukrzyca typu 2. Zgodnie z badaniami, nawet u 80% osób, u których przeprowadzono te zabiegi, konieczność stosowania leków przeciwcukrzycowych została całkowicie lub prawie wyeliminowana.

Napisz do nas